|
Przychodzi pijany student na egzamin z
matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Egzaminator był litościwy,
wiec stwierdził, że nie widzi przeszkód i na rozgrzewkę kazał studentowi
narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował
piękną sinusoidę. Egzaminator na to:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na co student:
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero układ współrzędnych.
Uniwersytet Warszawski, wydział biologii,
egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz
gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatnią szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę,
jak nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym
drzewie? - powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny
wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony
płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu.
Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce,
ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada.
Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a
całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią
5.0.
Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co 600 km
rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód
nie tankował paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski.
Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- Słuchajcie, przejechaliśmy 8000km a Wy ani razu nie tankowaliście!
Dlaczego????
- Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z
Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas!!! Plaża,
drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie
panienki... mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? pyta milczącego dotąd trzeciego żaka
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju co wy ale ja nie paliłem tego
świństwa...
1 |
2
Hotele Kraków |