|
W zaspie śnieżnej leży pijak. Podchodzi do
niego policjant i mówi:
- Wstawaj koleś, bo zamarzniesz!
- Coś ty! Po Borygo?
Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie
wychodzi z krzaków cały obsikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie ta pałę...
Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu
odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co,
stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy
sweter.
- Spójrz! Kosztuje 200zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
- Racja, to zwykłe złodziejstwo.
Idą dwaj policjanci ulicą i znajdują na niej
lusterko. Pierwszy patrzy i mówi:
- Ty ja chyba tego idiotę skądś znam.
Po chwili drugi patrzy i mówi:
- Ty durniu to przecież ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podjeżdża radiowozem komendant i mówi:
- Pokażcie co tam macie.
Po chwili komendant mówi:
- Co wy kretyni własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schował lusterko i udał się w stronę domu. Będąc w domu córka
przeszukała mu kieszenie i znalazła lusterko spojrzała i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochankę!!!
- Pokaż mi to!!!
Żona po chwili mówi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet być o co zazdrosna!!!
Policjant zatrzymuje samochód.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie
mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak
szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę
koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki
do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypróbowało go już tysiące klientów z całego
świata!
- Nie, dziękuję. Wolałbym raczej coś nie używanego...
Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do
domu, mam dziś dobry humor!
1 | 2 | 3 |
4
Hotele Kraków |